Sklep z pirackimi grami

mapasoft

W tym miejscu w Krakowie znajdował się kiedyś kultowy sklep komputerowy „Mapasoft”. I obrósł w historię jakich wiele w podobnych miejscach w  Polsce. Szumnie nazwany „studiem komputerowym” był obok giełdy głównym źródłem zaopatrzenia w gry w epoce sprzed ustawy. Na stoliku leżał zeszyt ze spisem tytułów wraz z podaniem gatunku i ilości dyskietek jaką trzeba było przygotować. Do tego osobne spisy gotowych zestawów na C64 czy Atari ( obowiązkowo w systemie Turbo ). Na ścianie co tydzień przylepiano nową kartkę ze spisem nowości. Dzieciaki kłębiły się na małej przestrzeni czekając na swoją kolej żeby wypisać na kartce upragnione tytuły gier i zostawić sprzedawcy do nagrania. Kto nie miał swojego nośnika mógł oczywiście na miejscu kupić puste taśmy lub dyskietki ( najdroższe były Verbatimy ) albo przygotowane wcześniej w sklepie zestawy. Za ladą na półkach leżały różne skarby – joysticki, magnetofony, stacje dysków wszystko popakowane w eleganckie pudełka. Sprzedawca był lokalnym panem i władcą. Jak miał dobry humor to potrafił doradzić czy podać towar z półki do pooglądania. Taką stację dysków do Atari obracałem w łapach wiele razy przy kolejnych wizytach. A czasem też zlewał młodocianych klientów żeby szybciej wybierali gry do nagrania, a jeżeli coś się nie wczytywało to zwalał na brudną głowicę w magnetofonie. Po wejściu ustawy interes wyraźnie podupadł. Przestali nagrywać lewe kopie, chociaż stali klienci mogli liczyć na towar spod lady. Konkurencja rosła w siłę, sklep był lokalizacyjnie na uboczu więc ostatecznie zamknięto go na dobre. Jego pamięć pozostanie w głowach starych nerdów 🙂