Inwentaryzacja czasopism

czasopisma

Inwentaryzacja zasobów retro czasopism. Nie wszystko załapało się na zdjęciu, ale najważniejsi starzy gracze na rynku są. Top Secret i Secret Service w komplecie, chociaż niektóre numery przetrwały w agonalnym stanie. W Bajtkach brakuje mi sporo numerów z lat 90-tych, na szczęście te najstarsze są na swoim miejscu. Computer Studio, które było kopalnią opisów ostało się w prawie pełnym składzie. Z Gamblerów i CD-Action zostały resztki. Świata Gier Komputerowych brak bo swego czasu sprzedałem przeznaczając zysk na piraty z giełdy. Czytałem też bardziej profesjonalne Moje Atari, a później C&A oraz Amiga kiedy już wszedłem w związek z Przyjaciółką. I na końcu kompletny liczący już 159 numerów brytyjski Retro Gamer ( prenumeruję do dziś ). Swoją drogą jak na to patrzę to widzę ile kieszonkowego na to przepuściłem

  • Charon Underground

    Bajtek był pierwszy. To był rok chyba 1987, a ja miałem z 7-8 lat. U sąsiada lśnił na stoliku piękny Atari 65XE z magnetofonem podpięty do radzieckiego telewizora kolorowego Rubin. A obok tego cudu leżało kilka numerów Bajtka. Kilka lat później dostałem te wszystkie Bajtki w spadku po starszych kolegach. Natomiast moim pierwszym samodzielnie kupionym miesięcznikiem był Commodore&Amiga 3/92. Z miejsca zakochałem się maszynkach od Commodore. Piękne czasy… Przeglądałem je setki razy i marzyłem o swoim komputerze. Nie wiedziałem, że przyjdzie mi jeszcze długo poczekać na swój własny sprzęt. W międzyczasie kupowałem niemal wszystkie miesięczniki o komputerach i grach komputerowych. Oszczędzało się i dosłownie od ust odejmowało żeby uzbierać kwotę potrzebną na zakup ulubionych miesięczników. Po C&A był Top Secret, a potem to już hurtowo wszystkie znaczące jak ŚGK, SS, Gambler, Magazyn Amiga, Amigowiec, Gry Komputerowe, Computer Studio, Amiga Computer Studio…
    Te czasy już nie wrócą 🙁