Lost Patrol

lost-patrol

Czasem w przerwie między ubijaniem kosmitów albo skakaniem wesołym misiem po platformach warto było zasiąść do bardziej poważnych tytułów. Lost Patrol pokazywał jak na dwóch dyskietkach zmieścić zarówno adrenalinę jak i głębsze emocje. W tym wirtualnym Wietnamie prowadziliśmy oddział żołnierzy przedzierając się przez dżunglę do bezpiecznego posterunku gdzieś na krańcu mapy po drodze unikając patroli vietcongu, snajperów i pułapek, walcząc ze zmęczeniem, ciągłym barkiem zapasów i odniesionymi ranami. Każdy pokonany kilometr tej  piekielnej trasy był sukcesem. Klimat budowały scenki przerywnikowe w postaci statycznych grafik oraz krótkich digitalizowanych animacji, a z głośników sączyła się niesamowita ścieżka dźwiękowa. To wszystko wyglądało jak autentyczny dokument opowiadający historii żołnierzy którzy znaleźli się poza liniami wroga. Jedna z najbardziej przejmujących gier tamtego okresu.

Przeczytaj także