Giełda

Weekendowa wyprawa na giełdę – „kiedyś”. Pudełko z VHSami – taśmy ułożone tytułami z przeznaczeniem na handel, te obrócone już wymienione. Do tego kasety magnetofonowe do nagrania kilku gier na 8-bitowca, ewentualnie wymiana „składanki” na inną. Później ich miejsce zajęły paczki świeżych dyskietek. I jeszcze fachowa prasa żeby zapytać handlarza czy ma już daną grę na stanie.