Savage

Amstardowe dyskietki. Trwałe skurczybyki wytrzymują dłużej niż klasyczne 3,5 cala nie mówiąc już o 5,25. Na tych tutaj mam zestaw hitów prosto z giełdy. Commando, Gryzor, Green Beret to stare dobre strzelaniny, które są wciąż grywalne. Na jednej dyskietce całą stronę zajmuje Savage – tytuł, wyglądający na Amstradzie jak ósmy cud świata i pokazywał ile potencjału drzemało w tym 8-bitowcu. Soczyste kolory, dużo detali – prawdziwa pixelowa uczta dla oczu w klimacie fantasy 🙂

  • ikci

    Dyskietki retro pod względem trwałości ustawiłbym w następującej kolejności:

    1. Miejsce pierwsze, najtrwalsze 3″ – praktycznie niezniszczalne jeśli stacja była sprawna i nie uszkadzała mechanicznie nośnika
    2. Miejsce drugie – dyskietki 5.25″ DD czyli te od C64, Atari XL/XE – również bardzo trwałe nośniki mimo mało odpornej na urazy mechaniczne „obudowy”

    3. Miejsce trzecie – dykietki 3.5″ DD czyli te od Amigi czy tez Atari ST.

    Pozostałe (czyli HD) pomijam bo im później robione tym gorsze

    Dwa pierwsze miejsca – na trwałość nośnika wpływa głownie jego niska gęstość – na jednej stronie mieściło się około 180 Kb. Nośnik nie był „wysilony”.
    Także w przypadku dyskietek 3″ transfer ze stacji był bardzo szybki, a zatem kontakt głowicy z nośnikiem był czasowo bardzo krótki.

    Jeszcze jedna ciekawostka, zauważyłem, że sporo dyskietek, które w stacjach ATARI XL/XE wykazują bad sectory – te same dyskietki w stacjach Commodore 1541 formatują się bezbłędnie i także bez błędów zapisują. Wiem że jest różnica w systemach zapisu – stacje Atari to MFM natomiast Commodore to GCR , ale w końcu to jest uszkodzony nośnik. Patrząc na to okiem laika, można stwierdzić, ze po prostu stacje ATARI są bardziej wybredne 🙂