Last Starfighter czy Star Raiders 2 ?

The Last Starfighter to nieźle zakręcona historia. W zasadzie gra nazywa się Star Raiders 2, ale nie do końca bo prawdziwe SR2 miało wyglądać inaczej i też istnieje bo parę lat temu twórca dokończył kod z 1984 roku i udostępnił produkcję w sieci. Jest też mocny związek z filmem The Last Fighter sprzed ponad 30 lat na podstawie którego Atari pisało grę na automaty, która ostatecznie się nie ukazała bo koszty pojedynczego egzemplarza sięgały astronomicznych wówczas 10.000 dolarów. I na podstawie tej niedokończonej wersji arcade zrobiono grę na 8-bitowce. Aha i jeden gość zbudował też replikę „budy” z filmu na której można zagrać w prawie kompletne The Last Starfighter – to którego nie wydało Atari. Łapiecie ? W każdym razie to mocny tytuł szczególnie na małym Atari, które w tym przypadku odstawiło konkurencję o kilka długości. Oj grało się, a nawet przeszło do końca

Strona B – The Last Starfighter

Dziś na tapecie The Last Starfighter, albo Star Raiders 2 jak kto woli ( w zależności co Wam sprzedał pirat na giełdzie  ). Zakręcona jak spaghetti historia powstania gry i szczypta własnych wspomnień z kapitalnej wersji na małe Atari

Incepcja

Top Secret który sam jest już retro opisuje leciwą grę w rubryce „Stare, ale jare”. Normalnie Incepcja :). Swoją drogą Knight Lore z 1984 roku to tytuł który odstawił konkurencję na kilka długości. Izometryczny świat napędzany przez jeden z pierwszych „silników” Filmation ze swoją szczegółową komiksową grafiką sprawi, że inne gry na ZXa zaczęły wyglądać jakoś biednie To był jeden z tych momentów kiedy branża gier komputerowych zrobiła solidny krok na przód. Przy okazji na tej samej stronie jest też reklama Game Boya w wersji „Pegasus” czyli de facto podróbce oryginalnego sprzętu sprowadzanego przez polską firmę Bobmark ( tych od konsoli Pegasus ). Działały na niego chyba wszystkie gry na kartridżach, a różnice sprowadzały się do braku kilku funkcji typu dioda stanu baterii i kabel Link do łączenia się z drugą konsolą

Jedi Knight

Odkąd pamiętam w grach komputerowych bazujących na Gwiezdnych Wojnach zawsze chciałem znaleźć odzwierciedlenie dwóch istotnych dla mnie rzeczy znanych z filmowej trylogii. Pierwszą była możliwość udziału w kosmicznych bitwach pilotując rebelianckie statki co z nawiązką spełnił PCtowy X-Wing. Druga sprawa to pojedynki na miecze świetlne. [Czytaj dalej…]

Raport z kręcenia filmu #1

„Można było sobie zamówić tzw. składankę. Ale później klienci wracali bo temu płyta nie chodzi, tamtemu crack nie działa, ktoś inny nie potrafi uruchomić. Obsługa post-sprzedażowa to czasem był koszmar” – W nakręconym ostatnio materiale do naszego filmu „Gry, Użytki – co dla Ciebie ?” chłopaki opowiadają jak kiedyś handlowało się na giełdzie.