Atlantyda

Jakieś 26 lat czekałem na ten oryginał. No i jest. 11 flopów, 32 kolory na ekranie i godziny niesamowitej przygody. Z czysto praktycznych względów mam też grę na GOGu, którą ogrywam od czasu do czasu bazującą na pierwotnej wersji blaszakowej, ale po prostu musiałem mieć to pudełko na półce. Koniecznie w amigowej kopii. Indiana Jones and the Fate of Atlantis – moja gra wszechczasów

Nietoperz

Reklama spectrumowego Batmana prosto z giełdowego katalogu. Sprzedawca wiedział jak zachęcić do kupna. Zdjęcia wycięte z zachodniego pisma (Crash albo Your Sinclair) robiły wrażenie jakością jeśli porównało się je do obrazków drukowanych w naszej prasie. Dopisek „+levels” oznaczał, że gra zajmuje więcej miejsca na kasecie za sprawą dogrywanych kolejno etapów.

Medal of Honor

Znowu coś zmontowałem. Tym razem  materiał zza kulis tym razem poświęcony powstaniu pierwszej części Medal of Honor czyli rzecz o tym do czego trzeba było zmusić Playstation żeby odpowiednio poczuć klimat drugiej wojny światowej.

Krakowskie Retrospekcje wracają w październiku

Nadciąga ósma już odsłona Krakowskich Retrospekcji! Tak jak zawsze spotykamy się żeby pograć i pogadać w blasku kineskopowych monitorów. Wszystko odbywa się w trybie pospolitego ruszenia – Masz jakieś fajne sprzęty do pokazania? Chcesz wypić piwko z ludźmi nadającymi na tych samych falach? A może po prostu chcesz przyjść i pograć na komputerach i konsolach w gronie retromaniaków? To właśnie impreza dla Ciebie 🙂
Retrospekcje odbędą się tam gdzie ostatnio czyli w sali konferencyjnej w biurowcu „Miastoprojekt” Kraków przy ul.Kraszewskiego 36 (obok stadionu Cracovii). Miejsca jest dużo, przewidujemy, że zmieści się około 30 stanowisk tak więc szykujcie swoje zasilacze

[Czytaj dalej…]

Mroczna dzielnica

Vendetta – tytuł w który nie dało się zagrać w domu na żadnej platformie. Trzeba było wybrać się do lokalnego salonu gier gdzie w oparach tytoniowego dymu i pod czujnym okiem dzielnicowych chuliganów można było tłuc oprychów w wirtualnym Nowym Jorku. O przepraszam, Dead End City! Akcje były naprawdę srogie szczególnie w grze na dwie osoby gdzie „jeden trzyma gościa, a drugi lutuje”. Dało się okładać leżących przeciwników, potraktować z obrzyna albo rzucać w nich workami z cementem (!). A w chwili nieuwagi dostać celny cios poniżej pasa