Odkopane klasyki na VHS

vhs-stary

Najstarszy VHS w mojej kolekcji z filmami. Zawartość to  dwa klasyki:  „Gliniarz z Beverly Hills” i „Załóżmy się o dolara” ( znane tez jako „Nieoczekiwana zamiana miejsc” ). Kaseta zdobyta przez mojego ojca na giełdzie gdzieś w okolicach 1987 roku. Już wtedy dało się odczuć że to któraś tam kopia nagrywana w garażu. Lektor czasem nie nadąża za oryginalnymi dialogami, tłumaczy po swojemu i ubarwia film własnymi kombinacjami przekleństw

Rok blogowania :)

urodziny

I tak minął rok blogowania. Dziękuję wszystkim, że tutaj zaglądacie i komentujecie, szczególnie na facebooku; dobrze wiedzieć że moje wypociny do kogoś trafiają. Tymczasem na urodzinowe party z szafy wyszły 8-bitowce i telewizory ( zielony marudził, ale odpalił po strzale w obudowę ). Załapałby się jeszcze Commodore Plus4 ale nie miałem zdrowia tachać z piwnicy kolejnego wielkiego kineskopu ( 40kg ) specjalnie dla niego.

Loading #8 – Salony gier video

„Kospnij żetona”, „Przejść Ci bez starty ?”, „Zaraz będzie Boss” – te powiedzonka kojarzy każdy bywalec salonów arcade. W najnowszym odcinku „Loading…” zabieramy Was w podróż po takich właśnie lokalach, przypominając kultowe i przełomowe tytuły, klimat barakowozów i konwersje gier na komputery domowe. W dziale „Maszynownia” prezentujemy kilka porad jak zbudować własny automat arcade.

Pixel Perfect

ghost-n-goblins1

Pixel perfect to termin wywodzący się z lat 80-tych. Oznaczał ze gra jest masakrycznie trudna i każda najmniejsza kolizja z wrogiem lub milimetrowe muśnięcie przeszkody powodowały śmierć postaci gracza. Takie gry wymagały anielskiej cierpliwości i czasem dziesiątek prób np. wskoczenia na cholerną platformę bo programista miał taki kaprys. A może nie chciało mu się zaprogramować większego marginesu błędu czy poprawić systemu kolizji [Czytaj dalej…]