Optimus

optimus

Zestaw komputerowy AD 1991 w obowiązkowym beżowym kolorze. Całość pod marką „Optimus” czyli musiał kosztować bajońskie pieniądze. W komplecie kolorowy monitor ( ale bez filtra chroniącego oczy ) i Windows 3.1 którego szczerze nienawidziłem

Zakupy

battlehawk

Kilka ostatnich zakupów na Ebay’u

BattleHawks – mistrzowie przygodówek czyli Lucasfilm zrobili też symulatory – konkretnie trzy i ten jest najmniej znany. Na tle obfitej konkurencji opartej na grafice wektorowej ( jeszcze bez cieniowania i tekstur ) tutaj wszystko działo się na skalowanych bitmapach co przypominało trochę udawane 3D jak w Wolfensteinie. Prawdopodobnie pierwszy symulator którego akcja działa się na Pacyfiku podczas II WŚ. [Czytaj dalej…]

Pirates!

pirates!

ArrrrArrrr szczury lądowe !!! Wypływamy w morze w Pirates – najlepszym sandbox’sie na C64. W programie rozbijanie się statkiem po Karaibach, napieranie na forty, pojedynki na szpady, przekupni gubernatorzy, łatwe kobiety i rum bez akcyzy.

Barbarian w Pixelu

barbarian-pixel

Zawsze miałem słabość do Barbariana. Na giełdzie określano go jako „niezła sieka na podstawie filmu ze Schwarzneggerem” chociaż akurat nie była to ekranowa adaptacja Conana, a jedynie luźne nawiązanie. Sterowało się więc półnagim mięśniakiem z mieczem, który szlachtował na arenie kolejnych przeciwników i przy odpowiedniej wprawie można było oglądać krwawą łaźnię odrąbując łeb przeciwnikowi. Chwilę temu pojawiła się okazja napisania o Barbarianie do PIXEL’a, której nie mogłem sobie odmówić. W nowym numerze znajdziecie mój artykuł o historii powstania gry, prowokacyjnej sesji zdjęciowej na okładkę i sprawie sądowej podczas której udowadniano, że te kilka pikseli na ekranie to gorszenie młodzieży.

Są krew, sandały i cycki. Miłej lektury

Komandosi

komandosi

Jak podbić sprzedaż gry w połowie lat 80-tych ? Wrzucić na okładkę postać do złudzenia przypominającą Arnolda albo Sly’a w bojowej pozie, z karabinem w łapie, a w tle dorzucić potężną eksplozję. Na prawa autorskie i bliskie podobieństwa do oryginału przymykamy oko, a produkt ląduje na półkach ku uciesze młodzieży.

[Czytaj dalej…]