Składanka A.D. 1996

PC-towa składanka wszystkiego co najlepsze (według giełdowych kryteriów). Sporo tu rzeczy spakowanych w .arj, zapewne gdzie się dało to gry mają powycinane animacje i muzykę żeby tylko upchnąć jak najwięcej towaru na płytkę

Gry dla dorosłych

Takie składanki na C64 też były ( pewnie sprzedawane spod lady ). Niektóre tytuły brzmią konkretnie chociaż znam tylko Strip Pokera bo było na Atari i Samanthę Fox, która próbowaliśmy rozebrać na „Gumiaku” u kolegi

Nowy ZZAP! 64

I dojechał do mnie jednorazowo reaktywowany nowy numer ZZAP!64. Dla przypomnienia czasopismo dla Commodorowców wydawane w latach 80/90-tych w Wielkiej Brytanii gdzie razem z siostrzanymi Crashem i Amtixem tworzyły czołówkę tamtejszej prasy dla graczy. W środku bieżącego wydania recenzje nowych gier ze znakomitym Sam’s Journey na czele, publicystyka i sporo wspomnień z pracy redakcji w czasach świetności 8-bitowców. Świetna rzecz, polecam się zainteresować [Czytaj dalej…]

Rozróba w Chinatown

„Wielka draka w chińskiej dzielnicy” czyli duet Carpenter i Russell w świetnej formie. Film który przepadł w kinach, ale nadrobił straty z nawiązką w erze kaset video. Na ekranie śmigają gumowe potwory, Azjaci w wielkich kapeluszach strzelają piorunami, tajemniczą świątynie rozświetlają kiczowate neony, a Jack Burton który jak trzeba potrafi strzelić z liścia albo rzucić one-linerem. Do tego porządna rozpierducha w scenografii której momentami brakowało dobrego budżetu więc głowy rozbijane są o kartonowe ściany. Kocham ten film 🙂
Szkoda tylko, że komputerowe adaptacje wydane na 8-bitowce należy rozpatrywać w kategorii samego dna szamba…

Zagubieni w kosmosie

Kiedy na początku gry witają Cię zmasakrowane zwłoki inżyniera pokładowego, który własną krwią napisał na ścianie kabiny słowo „Danger” możesz spodziewać się mocnych wrażeń. W programie wycieczki motywy inspirowane Obcym:  statek badawczy dryfujący w kosmosie nadający sygnał s.o.s., rozczłonkowane ciała załogi i samotny bohater odkrywający krok po kroku makabryczną tajemnicę zaginięcia całej załogi. Project Firestart trafił tylko na C64 i to wyłącznie w wydaniu dyskietkowym ( nawet nasi piraci nie byli w stanie tego przyciąć do wersji kasetowej ). Konkretna odskocznia od zbierania jabłek w labiryntach

Nowy Rambo

Pojawiają się pojedyncze zdjęcia z planu filmowego Rambo 5. Według plotek John przeszedł na emeryturę, osiadł gdzieś w stanie Nowy Meksyk i zajmuje się hodowlą bydła. Gdzieś tam pojawia się motyw porwania i karteli narkotykowych więc o przeciwników do bicia martwić się nie trzeba. Zakładam, że wzorem poprzednich filmów długą serią z CKMu ( bez przeładowania ) położy cały oddział zakapiorów. Będzie oglądane choćby z sentymentu bo Stallone to mój ekranowy bohater z dzieciństwa. Trzydzieści lat minęło, a wciąż pamiętam jak jechałem z rodzicami pod NRDowską granice kupić magnetowid marki „Otake” ( wielkości małej walizki ) i przy okazji wróciliśmy z kilkoma kasetami video gdzie na jednej były nagrane dwie pierwsze części Rambo w jakości „kopia, kopii z tamtej kopii”. I jakoś oglądanie tego kilka razy pod rząd wcale nie nudziło

Zamiast piłki nożnej

„Ice cream! Ice cream !” krzyczał sprzedawca słodyczy kiedy roboty medyczne zbierały z murawy połamanego zawodnika. Sport zakutych w pancerze gladiatorów biegających za metalową kulą ( wzorowany na filmie Rollerball z 1975 ) stał się absolutnym amigowym klasykiem. Speedball 2 oferował wszystko co najlepsze w erze 16-bitów: świetną grafikę, dynamiczną walkę o punkty na boisku, emocje w trybie na dwóch graczy i ostrą popijawę po meczu. Ależ to było dobre

Automatowa sieczka

Trzech komandosów z fryzurami a’la Rutkowski leci do afrykańskiego państwa Zutula ( hę ? ) ratować prezydenta z rąk lokalnego dyktatora. W użyciu karabiny, miotacze ognia i granatniki. Na ekranie konkretna sieczka, morze ognia, stosy trupów, tysiące wystrzelonych pocisków i bossowie pod postacią wielkich pojazdów. To MERCS wydany na automaty, a później komputery domowe, oficjalna kontynuacja kultowego Commando. Gra godna kina akcji lat 80-tych.

Klasyczny mordoklep

Kiedy odpalasz pierwszą z brzegu chodzoną bijatykę możesz spodziewać się

– dennej historyjki o ratowaniu dziewczyny

– etapu w metrze

– etatowych żuli do obicia

– faceta w rozmiarze +150kg robiącego za bossa

– kobiet lekkich obyczajów w lateksowych strojach

– dopałek w postaci kija baseballowego albo rury kanalizacyjnej

– hamburgera uzupełniającego energię

– przerywnika między etapami gdzie pięściami rozwala się samochód

– finałowej walki przed która następuje filozoficzna gadka

– kontynuacji w której szef wszystkich szefów wraca się zemścić