Reedycje

Wydania gier z serii KIXX. To taka oryginalna budżetówka obejmująca tytuły, które swoje najlepsze lata miały już za sobą. Na zachodzie to była dobra okazja żeby nadrobić przegapione gry za relatywnie przyzwoite pieniądze. Produkcje pakowano w big boxy żeby dostojniej wyglądały. Ich zawartość to była loteria. Raz trafiała się kompletna reedycja z gruba księgą zasad, mapami i innymi bonusami, a kiedy indziej maksymalnie skrócona instrukcja i mnóstwo luźnego powietrza. Do Polski KIXX nie dotarł, za to mieliśmy swoją Kolekcję Klasyki Komputerowej.

Axel F

Nowy Gliniarz z Beverly Hills odhaczony. I bawiłem się bardzo dobrze. Lekkie, zabawne kino z mocną dozą nostalgii. Od samego początku czułem się jak w domu kiedy Axel (albo Ahmel, Ahmed jak mawia Serge) przejeżdża ulicami Detroit w swoim „cholernym niebieskim” Chevy Nova, a w tle przygrywa kawałek „The Heat is On”. Dalej jest cała masa odniesień do poprzednich filmów więc cały ten fanserwis sprawił mi masę frajdy. Oczywiście osoby świeże w temacie nic z tego nie załapią i dla nich będzie to tylko znośny letni zapychacz na Netflixsie. Ja tymczasem czekam na piątą część, która jak wieść niesie jest na etapie preprodukcji.

Dysk

Wszystkie rzeczy które robiliśmy z dyskietkami, a według instrukcji nie wolno było. Ja głównie kręciłem kółkiem i maziałem paluchem tam gdzie nie powinienem. Plus wyginanie. Ale jakoś moje dyski zwykle przeżywały te katusze

Return of the Phantom

Gra przygodowa od potentatów rynku symulatorów lotniczych, Microprose? Czy to miało prawo się udać? W dzisiejszym odcinku historia powstania Return of the Phantom, nieco zapomnianego przedstawiciela gatunku point’n’click, który zaprasza nas w progi paryskiej opery. Ale zamiast kulturalnego wieczoru ze sztuką dostajemy zagadkę morderstwa z tajemniczą postacią w tle zwaną Upiorem z Opery (tadaaammm!!!).

Elvira

Nie raz, nie dwa jechało się na giełdę kupić gry w ciemno. Zamawiało się to gdzie tytuł brzmiał obiecująco, kojarzyło się że gdzieś w prasie padło hasło, że gra fajna chociaż nie było nad nią żadnej większej refleksji czy nawet obrazka. Ewentualnie kolega powiedział, że słyszał od znajomego, że taka produkcja wychodzi i trzeba będzie ją mieć. I było oczywiście sprzedawca, który zachwalał towar jak leci. W przypadku Elviry mogłoby to być „Dobra gierka, chodzisz facetem z widokiem z oczu po zamku i walczysz z potworami. Zadania zleca ci fajna babka-wampir z cyckami i jest dużo scen z krwią. Opis z mapa znajdziesz w Computer Studio. Nagrać ci?”

Wakacyjny Loading

Jak zwykle o tej porze roku zamykamy aktualny sezon Loadingu i życzymy wszystkim udanych wakacji! Tym razem ku zaskoczeniu nas samych będzie trochę inaczej. Jeszcze kilka odcinków przed wami, nagrywanych w różnych składach osobowych w zależności od naszych możliwości przerobowych (tak, Hubert też będzie). Najbliższy materiał już w ten piątek. Do zobaczenia!

Civ/Col

Dwie gry-legendy na jednym zdjęciu. W ogólnej świadomości ta po lewej pewnie większa, ale w moim przypadku zagrywałem się w obydwie po równo. Dziesiątki jeśli nie setki godzin wyjęte życiorysu najpierw na budowaniu cywilizacji, a później zasiedlaniu Ameryki.